Wedle stawu grobla. Przywracanie stanu równowagi.

Piotr Ł.J. Andrzejewski

Przewodniczący Podkomisji Źródeł Prawa

Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego

 

W państwie najlepiej zaczynać od siebie. Trybunał Konstytucyjny w swym orzeczeniu z 3.XII.2015 roku (sygn. akt 34/15) sformułował szereg powszechnie obowiązujących tez i sentencji. Przypomniał, że w konstytucji- ustawie zasadniczej wskazano reguły postępowania w funkcjonowaniu poszczególnych organów władzy w państwie, ich prawa i obowiązki, których winny przestrzegać, a wartości i zasady jako duch prawa muszą być uwzględniane nie tylko w procesie stanowienia prawa, ale także w jego stosowaniu.

Odwołał się do zasady, że wszystkie organy władzy publicznej mogą działać na podstawie praw w jakie zostały wyposażone i tylko w jego granicach.

Ustosunkowując się do niekonstytucyjności art. 137 w ustawie czerwcowej pisanej pod kontrolą swoich przedstawicieli jako tzw. „negatywny ustawodawca” wyłączył tą normę jako niezgodną z zasadami demokratycznego państwa prawnego. I to wszystko co może odnieść skutek prawny w przyznanej Trybunałowi kompetencji kontroli kształtowania zupełności i niesprzeczności stanowionego prawa z konstytucją i wygaszania norm prawnych za sprzeczne z ustawą zasadniczą przez TK uznanych.

Obok swojego imperium kontrolno-orzeczniczego w konstytucyjnym podziale władz wyraził cały szereg powszechnie obowiązujących opinii, pouczeń, a także już nie tak oczywistych ocen. Jak i ta, że niekonstytucyjny, incydentalny przepis dotyczy innego trybu zgłaszania i powoływania sędziów owego Trybunału tylko za rok bieżący wkraczający w kompetencje kadencji następnego sejmu – może być wykonywany częściowo zgodnie, a częściowo niezgodnie z konstytucją. Uznał, że przepis ten jako już zrealizowany przez poprzedni Sejm tylko dlatego podlega jego kontroli orzeczniczej gdyż „nadal toczy się procedura obsadzania wygasających po dziewięcioletniej kadencji stanowisk sędziów trybunalskich” ( z ustnego uzasadnienia orzeczenia przez sędziego prof. Kielesa).

Ocena ta dotyczyła uprawnienia Sejmu do wykonania obowiązującej normy prawnej w sposób przez siebie regulowany w drodze indywidualnych decyzji powoływania nowych sędziów z chwilą wygaśnięcia mandatów poprzedników.

Niekonstytucyjny przepis wyjątkowo dyskryminował terminem zgłaszania kandydatów i ograniczeniami wiekowymi wyłonionych pospiesznie przez ustępującą większość parlamentarną kandydatów, łamiąc zasady regulaminu Sejmu i konstytucyjną zasadę dostępu do służby publicznej kandydata na sędziego trybunalskiego na równych zasadach (art.60 Konstytucji). Nadto jak ustalił następny, nowo wybrany Sejm, złamano zasadę poparcia kandydatów na sędziów uzgodnionych i zgłoszonych przez większość partyjną „trzymającą władzę” w Prezydium ustępującego Sejmu pięćdziesięcioma podpisami. Co podważało nie tylko podstawę prawną podjętych decyzji wyborczych jako niekonstytucyjną, ale czyniło samo jej procedowanie jako oparte na bezwzględnym braku ważności samego zgłoszenia kandydatów.

Te okoliczności uszły jednak uwadze TK przy formułowaniu ocen wykonywania niekonstytucyjnego przepisu przez ustępującą większość sejmową. Mało tego w swojej ocenie TK uznał, że niekonstytucyjny przepis został częściowo w zależności od czasu i miejsca zrealizowany przez ustępujący Sejm zgodnie z Konstytucją co do trzech miejsc w Trybunale, a częściowo niezgodnie co do dwóch. Kompetencje orzecznicze TK mogą być wiążące tylko i wyłącznie co do oceny i dyspozycji kwestionowanej normy prawnej, ale nie jej wykonywania bądź korekty jej wykonywania przez uprawnionego do tego suwerena jakim jest Naród działający przez swoich upełnomocnionych w tym zakresie przedstawicieli w Sejmie. Ani to, ani żadne inne orzeczenie TK nie może niczego nakazać ani Prezydentowi ani Sejmowi w ramach realizacji ich kompetencji wynikającej z podziału władz. Są oni, jak i my wszyscy w podległości obowiązującym normom prawnym. Kompetencje TK dotyczą tylko kształtowania zupełności, zgodności i niesprzeczności systemu prawa, a nie sposobu funkcjonowania innych naczelnych organów władzy państwowej w ramach ich wyłącznej kompetencji.

Jeśli wykonując te kompetencje naruszyły prawo karne lub konstytucję w limitowanym procedurą zakresie podlegają sądom powszechnym i Trybunałowi Stanu.

Szczególną rolę w tym zakresie pełni z mocy wprost realizowanej kompetencji konstytucyjnej nie limitowanej ustawowo – naczelny organ władzy wykonawczej jakim jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Jest on z mocy Konstytucji upoważniony i zobowiązany do czuwania nad jej przestrzeganiem.

Kompetencje Prezydenta do czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji sięgają tam, gdzie nie sięgają już kompetencje TK, to jest do sposobu wykonywania przez inne organy władzy przepisów prawa zgodnie z Konstytucją.. Do tych zapisów Konstytucji nie można podchodzić tylko jako do politycznej deklaracji czy manifestu programowego. Skoro jedynie uprawniony do wiążącej oceny i korekty własnych, jednostkowych uchwał powołujących kandydatów na sędziów trybunalskich Sejm uznał, że procedura ich powoływania nie spełniła wymogów prawa, a samo prawo było niezgodne z Konstytucją i, że nie można tych braków konwalidować trzeba proces ten ponowić w sposób niewadliwy – wstrzymanie się przez Prezydenta z zakończeniem procesu powoływania kandydatów wybranych wadliwie przez odebranie od nich ślubowania – należy uznać za wypełnienie przez niego obowiązku czuwania nad przestrzeganiem konstytucyjnej zasady praworządności w wykonywaniu uprawnień Sejmu.

Jeżeli chce się w drodze analogii uznać rolę w tym zakresie Prezydenta podobnie do roli notariusza, godzi się zauważyć, że notariusz zobowiązany jest odmówić sporządzenia aktu notarialnego jeżeli dokumenty, na których się ma sporządzany i podpisywany przez niego akt opierać budzą wątpliwości co do prawidłowości ich sporządzenia.

Należy podzielić opinię TK, że mechanizm powoływania sędziego Trybunału nie jest zakończony do czasu odebrania ślubowania od wybranych sędziów, podobnie jak oświadczenie woli kształtujące stosunek prawny w wymaganej bezwzględnie formie notarialnej nie wywierają skutków prawnych bez ich potwierdzenia podpisem notariusza.

Manipulacja świadomością prawa z jaką mamy do czynienia, aby zakłócić odbywający się proces naprawy państwa i prawa – jest w sprzeczności z konstytucyjnymi wartościami i rozgraniczeniom kompetencji trójpodziału władzy.

Oceny i opinie formułowane niezależnie od korygujących system prawa orzeczniczych kompetencji TK nie są powszechnie obowiązującym prawem i nie podlegają obowiązkowi ich wdrażania w życie.

Czas o tym przypomnieć opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej niezależnie od posiadanych tytułów profesorskich i sprawowanych funkcji.



Categories: Expert Analyses