UMOWA SPOŁECZNA JAKO ŹRÓDŁO PRAWA

Piotr Ł.J. Andrzejewski

Przewodniczący Podkomisji Źródeł Prawa

Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego

Polska tradycja historyczna ukształtowała szczególny tryb zawierania umów między rządzącymi a rządzonymi. Począwszy od XIV wieku przedstawiciele stanu szlacheckiego (najliczniejszego w państwach europejskich tamtej doby) w drodze umów uzyskiwali od władzy królewskiej szereg praw, jako obowiązujących powszechnie rozwiązań ustrojowych. W ten sposób powstawał i rozszerzał swoje uprawnienia szlachecki samorząd terytorialny. Przyjęte w tym trybie w roku 1454 Statuty Nieszawskie zagwarantowały szlachcie prawo rozstrzygania w państwie o wojnie, pokoju i nowych podatkach. Kolejno uzyskano zakaz pozbawienia wolności bez wyroku sądowego (prawo „neminem captivabimus”). W drodze tejże umowy społecznej (Konstytucja Nihil novi) w roku 1505 powołano niezależną od monarchy władzę ustawodawczą – Sejm Walny.

Podsumowaniem społecznych oczekiwań od władzy królewskiej jako władzy wykonawczej stały się tzw. artykuły henrykowskie, sumujące treść dotychczas zawartych umów i wynikających z nich zobowiązań, których przyjęcie przez pretendenta do tronu w państwie polskim – Henryka Walezego w roku 1572, było warunkiem objęcia przez niego korony królewskiej. Wprowadzały one unikalne w ówczesnym systemie prawa kardynalne, których przestrzeganie było obwarowane sankcją wypowiedzenia posłuszeństwa władcy, jeśli nie przestrzegał przyjętych na siebie zobowiązań wobec rządzonych. Tak rodziły się źródła gwarancji „obywatelskiego posłuszeństwa”.

Charakterystycznym dla umowy społecznej jest nadanie jej charakteru normatywnego w systemie obowiązującego prawa pozytywnego poprzez różnego rodzaju akty prawne – ustawy, rozporządzenia, uchwały, normy konstytucyjne, wynikające z sankcji zgody powszechnej organów ustalających, uchwalających i egzekwujących prawo.

Sankcja wynikająca z ducha prawa jest powszechną sankcją podtrzymania i przestrzegania warunków ustrojowych pokoju społecznego i obywatelskiego posłuszeństwa w państwie praworządnym. Tego typu praktyka daje maksymalne bezpieczeństwo funkcjonowania państwa i prawa godzącego, często sprzeczne interesy, obywateli i władz państwowych.

Warunkiem skuteczności i interioryzacji norm umowy społecznej jest rzeczywista, a nie kreowana przez władze reprezentatywność podmiotów zawierających umowę i dobra wola jej wdrożenia w praktykę funkcjonowania systemu prawa. Godzenie konfliktogennych, destrukcyjnych interesów i przezwyciężenie ich kolizji, może dawać dodatkową siłę społeczeństwu obywatelskiemu w służbie narodu i państwa.

Po wizycie Papieża Polaka – Jana Pawła II w ojczyźnie, Polacy przestali mieć poczucie bezsilności wobec aparatu przymusu i ucisku ideologicznego totalitarnego państwa komunistycznego.

SOLIDARNOŚĆ jako Ruch Społeczny w wyniku odzyskania podmiotowości przez robotnicze załogi wielkich zakładów pracy, wspomaganych przez kościół katolicki i opozycję demokratyczną, wymusiła zawarcie przez komunistyczną władzę państwową cyklu porozumień o znamionach umowy społecznej.

Międzyzakładowe Komitety Strajkowe w Szczecinie, Gdańsku, Jastrzębiu Zdroju, Dąbrowie Górniczej zawierały z przedstawicielami komunistycznej władzy państwowej porozumienia o treści nie tylko z zakresu praw pracowniczych, ale także o charakterze przemian ustrojowych w komunistycznym państwie, dotąd nie do pomyślenia. Tzw.: Porozumienie Katowickie (Huta Katowice z Dąbrowy Górniczej) nadało poszczególnym porozumieniom je poprzedzającym charakter uniwersalny jako zobowiązaniu prawnemu państwa. Porozumienia te były realizowane w trybie egzekucji praw słusznie nabytych przez orzeczenia sądowe (rejestracja pluralistycznych organizacji związkowych) oraz przez akty stanowione przez władzę ustawodawczą (Sejm PRL-u) i wiązały rzeczywistą siłę decydującą w państwie, jaką była „sprawująca kierowniczą rolę” Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (wdrożenie ustawowe poszczególnych zobowiązań władzy polityczno-partyjnej z porozumień).

Rok 1980 w Polsce stał się szczególną konkretyzacją wizji J.J. Rousseau, widzącego w umowie społecznej źródło prawa – akceptowanego nie w drodze przymusu, ale na drodze dialogu przez siły społeczne i państwowe umowę zawierające.

Prawo stanowione, zakotwiczone w normach uniwersalnych (naturalne prawa człowieka) zyskuje dodatkowy walor consensusu obywatelskiego kiedy jego powszechnie obowiązująca moc przyjmuje społeczeństwo obywatelskie. Społeczeństwo obywatelskie to, w moim przekonaniu, obywatele społeczności uprawnionej do podejmowania decyzji prawno-skutkowej na danym terytorium, przejawiający wolę uczestniczenia w demokratycznych procedurach sprawowania władzy.

W drodze prawem przewidzianej formy zgody powszechnej (np. w referendum) Naród sprawuje władzę w Rzeczypospolitej Polskiej. Tak przyjęte regulacje prawne noszą charakter umowy społecznej. Norma prawna ustalona w referendum jako formie umowy powszechnej, posiada walor dodatkowy – sankcję prawomocności woli adresatów regulacji normotwórczej czyniąc z nich współlegislatorów bezpośrednich.

W ten sposób norma o charakterze zewnętrznym staje się normą interioryzowaną przez ogół obywateli, którzy chcą wziąć udział w procesie jej przyswojenia wewnętrznemu imperatywowi prawa i moralności.

Norma stanowiona lub potwierdzona droga umowy społecznej stanowi zatem normę o silniejszym normatywnym niż norma prawna stanowiona w trybie legislacji parlamentarnej.

Obywatelski projekt konstytucji z czerwca 1994 roku między innymi stanowił:

„Zobowiązania zawierane przez Rząd lub poszczególnych ministrów, także w formie umów społecznych, stanowią zobowiązanie państwa i wiążą się z odpowiedzialnością konstytucyjną członków Rządu” (art. 94 projektu).

Było to normatywne nawiązanie do polskiej tradycji konsensualnego kształtowania systemu obowiązującego prawa przez podmiotowe traktowanie pełnoprawnych obywateli w stosunkach z władzą państwa.

Ciągłość prawna obowiązywania umów społecznych, ustanowionych i zawartych między sprawującymi władzę państwową królami Polski, a stanem szlacheckim, Konstytucja 3-go Maja 1791 roku „utwierdzała, zapewniała i za niewzruszone uznawała”.

Dotyczyło to „praw, statutów i przywilejów” począwszy od Kazimierza Wielkiego i ludwika Waryńskiego do Zygmunta Augusta stanowionych.

Nadawała sankcje państwowe mocy obowiązującej „swobód, nadań lub umów jakie dziedzice z włościanami dóbr swoich autentycznie ułożyli” (art. IV Chłopi i włościanie), rozciągając ich obowiązywanie „dla wszystkich ludzi tak nowo przybywających, jak i tych którzy pierwej z kraju oddaliwszy się, teraz do ojczyzny powrócić chcieli”, ogłaszając zarazem „wolność zupełną dla wszystkich Ludzi.”

Tym sposobem ten typ umów społecznych stawał się źródłem prawa chronionego Konstytucją i gwarantowanego sankcją władzy sądowniczej. Trzeba także przypomnieć, że potwierdzone postanowienia „praw, statutów i przywilejów” upoważniały do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy w wypadku sprzeniewierzenia się przez nią przyjętym na siebie obowiązkom, co antycypowało dzisiejsze prawo do strajku bądź obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Jeżeli dodać do tego, że władza sądownicza „nie może być wykonywana ani przez władzę prawodawczą ani przez króla lecz przez magistratury na ten koniec ustanowione i wybierane” – widać jak dzisiejsza mianowana niezawisła władza sądownicza odbiega od ideału wybieranych na 2 lata w wyborach powszechnych sędziów odpowiedzialnych społecznie przed ich wyborcami.

Wychodząc z tych założeń, jako uczestnik prac nad obywatelskim projektem konstytucji oraz projektem aktualnie obowiązującej konstytucji z 1997 roku, postulowałem wprowadzenie umowy społecznej do katalogu konstytucyjnych źródeł prawa. Sejm i Senat uchwalając obowiązujący konstytucyjny katalog zamknięty źródeł prawa – nie uwzględniły umowy społecznej w systemie źródeł prawa powszechnie obowiązującym.

Projekt umieszczenia w katalogu źródeł prawa wymienionych w Konstytucji – umowy społecznej spełzł na niczym.

Mimo to aktualna Konstytucja odnosi się do tego typu aktu prawnego skutecznego erga omnes, to jest obowiązującego powszechnie, mimo że wywodzi się z ius dispositivum ( w art.25), wskazując ją jako wiążące w zakresie regulacji stosunków między państwem, a kościołem i związkami wyznaniowymi.

Stanowi trwały punkt odniesienia tekst Konstytucji 3-go Maja brzmiący: „Zapobiegając z jednej strony gwałtownym i częstym odmianom Konstytucyi narodowej, z drugiej uznając potrzebę wydoskonalenia onej po doświadczeniu jej skutków co do pomyślności publicznej, porę i czas rewizyi i poprawy Konstytucyi co lat dwadzieścia naznaczamy, chcąc mieć takowy Sejm Konstytucyjny ekstraordynaryjnym podług osobnego o nim prawa opisu.” – winien stanowić dyrektywę dla aktualnego przeglądu plusów i minusów aktualnie obowiązującej od blisko dwudziestu lat Konstytucji z 2 kwietnia 1997 roku i rozpoczęcia narodowej debaty nad nowym kształtem najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

Miejsce prawa stanowionego w państwie przez władzę ustawodawczą Narodu Polskiego sprawowaną bezpośrednio w referendum lub pośrednio przez jego przedstawicieli jako zakotwiczonego w uniwersalnym prawie naturalnym i miejsce w nim umowy społecznej – winno odwoływać się do polskiego narodowego charakteru i tożsamości z wyeliminowaniem podporządkowania „nakazom obcej przemocy.”

Nastał czas naprawy prawa i państwa !



Categories: Expert Analyses